Belg nie wytrzymał nerwowo
Belg nie wytrzymał nerwowego napięcia i upału. Zemdlał przed barażem, nie stanął do dodatkowych walk. Bili się więc we trzech. Szczęście dopisało Witkowi. Ale ile razy w podobnych sytuacjach ostatni tusz zadawali przeciwnicy? Więc licha nie należy kusić. Od początku walczyć trzeba rozważnie, z respektem wobec każdego przeciwnika. Nawet wobec tych mało znanych, z odległych zakątków świata, reprezentantów Argentyny, Libanu, Kuby czy Japonii. Niby słabsi, bez międzynarodowego obycia, ale potrafią być groźni. Każdy pojedynek jest dla nich ważny, każda wygrana walka, nawet w eliminacjach, to sukces. Więc biją się jak szaleńcy. Witek ma kilku takich w swojej grupie i podczas rozgrzewki ustala plan batalii. Walczyć czujnie, zachować inicjatywę, nie dopuszczać do sytuacji na granicy ryzyka, nie szastać si- łamii Zachować energię na następne rundy. Później bed ' trudniej, przeciwnicy wyższej klasy. Łatwo powiedzieć. Gdy staje się na planszy, dopina prz" wód, opuszcza maskę i gdy pada wreszcie komenda: naprźóc^ - taktyka pozostaje czystą teorią. Teraz trzeba tylko czuj*** nie wpatrywać się w przeciwnika, zamarkować jedną lulS' drugą akcję, aby zorientować się w jego refleksie i dopierdv można rozpocząć taniec. Z żywiołowym, pchającym się da ; przodu Kubańczykiem Salvatem idzie gładko. Ci młodzi, peł*' ni temperamentu szermierze myślą, że cała sztuka polega na, ciągłym natarciu, na nieustających atakach. Walka nie trwa' długo i jest już 5:1. Można wytrzeć ręcznikiem spoconą twarz;' odłożyć maskę, zdjąć rękawicę, wyciągnąć się na ławce* Skrudlik jednak przypomina: „Nie siadaj, ruszaj się. Za chwilę znów trzeba pójść na planszę".
international phone cards | Yerba Mate | Microsoft